Tłumaczenia to moja pasja!

Jestem tłumaczem angielskiego już od wielu lat. Bardzo lubię ten język i już od dziecka miałam do niego smykałkę. Dlatego też kiedy wybierałam studia zdecydowałam się na anglistykę. Studia bardzo mi się podobały. Mimo, że angielski miałam już opanowany bardzo dobrze to na studiach nauczyłam się dużo o gramatyce i o historii tego języka.

Lubię tłumaczenie biznesowe mimo, że są stresujące

biznesowe tłumaczenia ustne konsekutywneJak każdy mam w swojej pracy rzeczy, które lubię robić najbardziej.Moim konikiem są biznesowe tłumaczenia ustne konsekutywne. Można powiedzieć, że są one moją pasją. Naprawdę dużo czasu poświęciłam na to by być w tej dziedzinie jak najlepszą. Wymagało to naprawdę wielu lat nauki by opanować język w stopniu perfekcyjnym. Do tego tłumaczenia językowe biznesowe rządzą się swoimi prawami – są bardzo trudne, ponieważ język używany w czasie np. spotkań biznesowych nie jest taki sam jak język, który używamy codziennie. Do tego tłumaczenia ustne też są oczywiście o wiele trudniejsze i przede wszystkim o wiele bardziej stresujące niż tłumaczenia  na piśmie. Muszę przyznać, że ja jednak bardzo lubię tę delikatną adrenalinę towarzyszącą mi w czasie tłumaczeń ustnych, nie tylko biznesowych ale ogólnie. Chociaż oczywiście te biznesowe tłumaczenia bardziej mnie tremują. Konsekutywne tłumaczenia polegają na tym, że tłumaczę wypowiedź kogoś dopiero po tym jak skończy on mówić albo zrobi przerwę. Tłumaczę najważniejsze informacje i kwintesencję wypowiedzi danej osoby.

Nie zmieniłabym swojej pracy na żadną inną. Lubię to co robię, a myślę, że to jest najważniejsze. Nie wyobrażam sobie żebym miała pracować gdzieś, gdzie mi się nie podoba i gdzie nie czuję się dobrze. Czasami tłumaczenia ustne bywają trudne ale nie zajmuję się nimi cały czas. Często też przyjmuję zlecenia tłumaczeń pisemnych.