Odżywki białkowe jako prezent.

Miałam w tym roku ogromny problem, z prezentem dla mojego męża, z okazji walentynek. Nie miałam pojęcia co mu kupić. W końcu wpadłam na genialny pomysł. Z racji tego, że mój mąż jest zapalonym fanem siłowni, postanowiłam kupić mu coś, co na pewno sprawi mu radość. 

Postawiłam na najlepsze odżywki białkowe.

odżywki białkoweDzielnie ruszyłam na zakup owego prezentu. Pewna siebie podeszłam do stoiska z odżywkami, w jednej z galerii handlowej w naszym mieście. Poprosiłam sprzedawcę o odżywkę białkową, a on spojrzał na mnie i zapytał jaką dokładnie sobie życzę. I tu pojawił się problem. Nie wiedziałam jakie odżywki białkowe są i którą wybrać. Okazało się, że odżywki białkowe mogą mieć różny smak. Każda z tych odżywek białkowych może mieć inna ilość białka. Sprzedawca zaczął mi wyciągać na ladę chyba wszystkie odżywki białkowe jakie miał dostępne. Do tego wszystkiego, jeszcze okazało się, że są różne ceny tych odżywek białkowych. Ceny odbiegały od siebie i to dość znacznie. Miałam ogromny dylemat z wyborem odżywki białkowej dla mojego ukochanego męża. W końcu podszedł do nas dość rosły mężczyzna i pomógł mi w wyborze. Bez tego pana chyba nie poradziłabym sobie w żadnym razie. I tak wybrałam mojemu małżonkowi odżywkę białkowa w opakowaniu dwu kilogramowym. Odżywka białkowa ma smak waniliowy i jest w niej bardzo duża ilość białka. Byłam bardzo zadowolona ze swojego wyboru i już miałam w głowie wybór opakowania. Wracając do domu wstąpiłam do sklepu z galanterią i zakupiłam czerwoną wstążkę i ogromną czerwoną kokardę.

Kiedy wręczałam mojemu mężowi prezent w walentynki uśmiechnął się, bo był bardzo zadowolony. Poza tym, że odżywka była obwiązaną wstążką, to kokarda przytrzymywała karteczkę, na której widniał napis: dla mojego dużego i silnego mężczyzny, żeby mógł mnie z łatwością nosić na rękach.