Ciekawy prezent dla kolegi ze studiów

Mój rocznik na studiach był małą, ale bardzo zgraną grupą. Od kiedy na początku pierwszego roku odpadło jakieś trzy czwarte studentów, którzy go zaczynali, wszyscy trzymaliśmy się razem i pomagaliśmy sobie w nauce. Byliśmy bardzo zżyci, więc gdy jeden z naszych kolegów chciał wyjechać do USA po licencjacie, postanowiliśmy sprawić mu pamiątkowy prezent.

Śmieszna legitymacja jako prezent na pożegnanie

legitymacja studencka kolekcjonerskaDobry tydzień zajęło nam wymyślenie odpowiedniego prezentu. Musiało to być coś małego, żeby bez problemu mógł to zabrać ze sobą, a nie zostawiać w kraju. Do tego podarunek miał być unikalny i niebanalny… W końcu przypadkiem trafiliśmy na ofertę sprzedaży zabawnych dokumentów. Były tam dowody osobiste, prawa jazdy, na przykład na taczkę i wózek z marketu, a do tego, na samym końcu listy produktów, trafiła się też legitymacja studencka kolekcjonerska. Wiedzieliśmy, że to jest to! Krzysiek przez trzy lata studiów pięciokrotnie zgubił swoją legitymację studencką, więc taka “zapasowa” i fajnym podpisem była wręcz idealnym prezentem dla niego. Skrupulatnie przeglądaliśmy zdjęcia, żeby znaleźć odpowiednią fotkę legitymacyjną. Padło na zdjęcie po pewnej imprezie, kiedy Krzyś wyglądał jak bardzo zmęczona życiem panda i przypadkiem ustawił się w pozie podobnej do tej, jaka jest potrzebna do zdjęcia do legitymacji. Uzupełniliśmy wszystkie wymagane dane o informacje, które mogły się nieco rozmijać z prawdą, dodaliśmy zdjęcie i złożyliśmy zamówienie. Kilka dni później nasz główny prezent pożegnalny dotarł do mnie i mogliśmy go wręczyć Krzysiowi na pożegnanie.

Impreza pożegnalna była bardzo udana, a nasze prezenty okazały się bardzo trafione. Było tam zdjęcie całego naszego roku, ulubione słodycze Krzysia i oczywiście jego nowa, kolekcjonerska legitymacja studencka. Oglądając ją, śmiał się i twierdził, że tej to na pewno nigdy nie zgubi.

Zapisz